Życie potrafi nas zaskoczyć
Blog > Komentarze do wpisu

Problemy zdrowotne Johna Kennedy’ego

John Kennedy był bardzo chorowity. Miał poważne problemy z kręgosłupem, układem odpornościowym, nadnerczami i układem pokarmowym. Jako dwuletni chłopiec, zachorował na szkarlatynę. W ciągu następnych lat skarżył się na silne bóle żołądka. Diagnozą postawioną przez lekarzy, było zapalenie jelita. Zaczął przyjmować sterydy. Jego oddanie sportowi, który uprawiał podczas studiów, doprowadziło do kontuzji stawu krzyżowo – biodrowego. Cierpiał również na osteoporozę. Duże obciążenie kręgów nią spowodowane, zmusiło Johna do noszenia gorsetu usztywniającego, aż do śmierci. Przyjmowanie sterydów doprowadziło do zmniejszenia ilości wapnia w kościach, a w rezultacie do pogłębienia osteoporozy. Później wykryto u niego chorobę Addisona, powodującą niewydolność nadnerczy, które przestały produkować hormony, przez co Kennedy odczuwał nudności i zmęczenie.

Po swoich trzydziestych urodzinach powiedział pewnemu dziennikarzowi, że nie spodziewa się przeżyć więcej, niż dziesięć lat. Bujne włosy i opalenizna uważane były za okaz zdrowia Johna, jednak w rzeczywistości były to symptomy choroby. Kiedy na kręgach zaczęły pojawiać się pęknięcia, poddał się operacji polegającej na wstawieniu dwóch metalowych płytek po obu stronach odcinka lędźwiowo – krzyżowego. Przebiegła ona pomyślnie, jednak zaatakowała go infekcja moczowodów. Trzy dni po operacji zapadł w śpiączkę. Gdy się z niej wybudził, ból kręgosłupa stał się jeszcze silniejszy, dlatego lekarze zdecydowali się usunąć wstawione płytki. Kennedy postanowił zatrudnić kontrowersyjnego lekarza, który podawał mu amfetaminę na uśmierzenie bólu. Niepokojąca stała się utrata wagi, zdecydowano się więc na zastosowanie testosteronu, który powoduje przyrost masy mięśniowej. Pewnego dnia pływając w basenie doznał kontuzji krocza, przez co koniecznością stało się noszenie pasa podtrzymującego.

John skrzętnie ukrywał swoje choroby, gdyż wyciek tych informacji do opinii publicznej stanowił dla niego niebezpieczeństwo przegrania wyborów prezydenckich. Do zabójstwa prezydenta doszło w Dallas w momencie, w którym przejeżdżając koło biblioteki rozległ się niecelny strzał. Druga kula trafiła Johna od tyłu, przechodząc przez prawe płuco i wychodząc tchawicą. Nie schylił się on, gdyż jego kręgosłup blokował usztywniający gorset, który uczynił go łatwym celem. Kolejna kula trafiła w czaszkę, powodując jej pęknięcie i uszkodzenie mózgu. Nie wiadomo, jak długo Kennedy żyłby, gdyby nie doszło do zamachu, jednak faktem były jego zupełnie wyniszczone nadnercza, które w końcu dałyby o sobie znać. To, ile przeżył, samo w sobie było cudem. 

poniedziałek, 02 stycznia 2012, davincicode

Czy jesteś pewien, że chcesz ukraść cudzą treść?grzmot.ogg

Statystyki, katalog stron www, dobre i ciekawe strony internetowe
Facebook
Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach na facebooku, wejdź na tę stronę i kliknij: Lubię to!
O szablonie
Zmodyfikowany przez davincicode na podstawie szablonu Kate Mac

Wszelkie prawa zastrzeżone, kopiowanie bez zgody autora zabronione.