Życie potrafi nas zaskoczyć
piątek, 17 lutego 2012

Naukowcy twierdzą, że za najciemniejszą z gwiazd, w czarnej dziurze, ukryta w innym wymiarze, może istnieć inna rzeczywistość. Czy Wszechświat równoległy istnieje? Każdy z nas może istnieć w wielu rzeczywistościach równoległych. 

Według najbardziej prawdopodobnej teorii, Wszechświat nie tylko jest naprawdę olbrzymi, ale wręcz nieskończony. Badacze uważają, że każdy układ atomów się powtarza, nawet ten tworzący człowieka. Jeśliby poszukać naprawdę daleko, można odnaleźć człowieka podobnego nie tylko z wyglądu, ale i z zachowania. By znaleźć taki sam układ atomów, trzeba byłoby przemierzyć zatrważająco dużą liczbę lat świetlnych, dochodzącą do trylionów zer z prawej strony. 

Jedno z podstawowych równań mechaniki kwantowej – równanie Schrödingera, mówi nam, że cząsteczki mogą istnieć w wielu miejscach w tym samym czasie, a ten sam punkt, może zajmować jednocześnie więcej, niż jedna cząsteczka. Na tym etapie świat wydaje się plątaniną możliwości, jednak przy bliższej inspekcji łączą się one w konkretną rzeczywistość. Naukowcy uważają, że ta zasada dotyczy każdego aspektu naszego życia. 

Alternatywna rzeczywistość niekoniecznie jest oddalona od nas o lata świetlne. Może znajdować się tuż obok. Jeśli prawa mechaniki kwantowej się nie mylą, jesteśmy sumą niezliczonych alter ego1), które nieustannie ze sobą walczą. Ta wewnętrzna walka jest niewykrywalna. W pewnym momencie tylko jedno ego staje się prawdziwe, a reszta pozostaje niewidzialna, ale czy na pewno? 

Fizycy uważają, że zgodnie z teorią mechaniki kwantowej, w równoległych Wszechświatach istnieją niezliczone wersje nas samych. Niektórzy z nich starają się udowodnić, że każdy obiekt, bez względu na wymiary, podobnie jak cząsteczka, może znajdować się w dwóch miejscach naraz, co może wydawać się bzdurą, jednak tę teorię potwierdza zarówno równanie Schrödingera, jak i eksperymenty w laboratorium. 

Przedziwne prawa mechaniki kwantowej rządzą całym Wszechświatem, od małych cząsteczek, po olbrzymie galaktyki. Niemal wszyscy naukowcy wierzą w jeszcze jeden model Wszechświata równoległego, zbudowanego z antymaterii2). Kontakt cząsteczki antymaterii z cząsteczką materii3), zakończyłby się wybuchem o sile większej od bomby w Hiroszimie. Jest to tzw. anihilacja4). Podczas Wielkiego Wybuchu powstały prawdopodobnie równe ilości materii i antymaterii. Innymi słowy został stworzony bliźniaczy Wszechświat, zbudowany z antymaterii i zdolny unicestwić wszelkie istnienie. 

Jedną z największych zagadek współczesnej nauki jest zniknięcie antymaterii. Każdej istniejącej cząstce, odpowiada antycząstka o tej samej masie, lecz odwrotnych właściwościach. Elektronom5) przypisany jest ładunek elektryczny, natomiast antyelektronowi, czyli tzw. pozytonowi6) – odwrotny ładunek elektryczny. Wszechświat istnieje tylko dlatego, że istnieje minimalna różnica w czasie rozpadu cząstek materii i antymaterii. Gdyby była ich równa ilość oraz posiadałyby ten sam czas trwania, nawzajem by się wyeliminowały. Cząsteczki materii doprowadziły do destrukcji większej części cząsteczek antymaterii. Nie wiadomo jednak, co stało się z resztą – o ile w ogóle antymateria istnieje. 

Naukowcy twierdzą, że Wszechświat równoległy zbudowany jest z ciemnej materii7). Inna koncepcja mówi, że łącznikiem między dwoma Wszechświatami, jest czarna dziura. Energia przez nią wchłonięta nie znika, a przedostaje się do równoległego Wszechświata. Wylotem czarnej dziury jest biała dziura, tworząca bramę do alternatywnego świata.

Zauważamy tylko jedno ze zjawisk, zachodzących równocześnie. Wydaje się nam, że drugie z nich nie zaistniało. Nasz sobowtór myśli dokładnie odwrotnie. Wszechświat ma oznaczać wszystko, co istnieje. Dziś jesteśmy niemal pewni, że istnieje coś poza naszym Wszechświatem: równoległe Ziemie i równolegli my. Każdy z nas zastanawia się, czy jego sobowtór żyje jego wymarzonym życiem. Jednak być może to właśnie nam przytrafiło się wyśnione życie naszego sobowtóra.

Przypisy:

1) Alter ego (łac. drugi ja) – jest drugą tożsamością, drugą osobowością wewnątrz tej samej osoby.

2) Antymateria – układ antycząstek. Antycząstki to cząstki elementarne podobne do występujących w zwykłej materii, ale o przeciwnym znaku ładunku elektrycznego.

3) Zwykła materia – materia zbudowana z atomów pierwiastków chemicznych lub ich jonów, stanowiąca, jak się szacuje na podstawie analiz astrofizycznych, ok. 4,6% gęstości masy - energii Wszechświata.

4) Anihilacja – proces oddziaływania cząstki z odpowiadającą jej antycząstką, podczas którego cząstka i antycząstka zostają zamienione na fotony.

5) Elektron, negaton – trwała cząstka elementarna, będąca jednym z elementów atomu, posiadająca ujemny ładunek elektryczny.

6) Pozyton, antyelektron – elementarna cząstka antymaterii, będąca antycząstką elektronu, posiadający ładunek elektryczny równy +1.

7) Ciemna materia – hipotetyczna materia nieemitująca i nieodbijająca promieniowania elektromagnetycznego, której istnienie zdradzają jedynie wywierane przez nią efekty grawitacyjne. 

12:01, davincicode , Astrofizyka
Link
czwartek, 16 lutego 2012

Do przodu, do tyłu, w górę, w dół oraz z boku na bok – to kierunki, w których możemy się poruszać. Czy to możliwe, by istniał jeszcze inny? Wielu naukowców jest przekonanych, że nasz świat nie jest trójwymiarowy i są jeszcze inne możliwości ruchu. Odkrycie takich ukrytych wymiarów, byłoby wielkim osiągnięciem i stanowiłoby rewolucję w naszych poglądach na Wszechświat. 

Osoby posiadające nieskoordynowanie ruchów gałek ocznych maja problemy z widzeniem przestrzennym. Patrząc jednym okiem na konkretny przedmiot, drugie kieruje się na inny. Mózg interpretuje to w ten sposób, że obydwa przedmioty znajdują się w tym samym miejscu w przestrzeni. Takie zaburzenie bardzo utrudnia poruszanie się i manipulowanie przedmiotami. By jakoś sobie radzić, osoby te odrzucają informacje, dostarczane przez jedno oko. Dysfunkcja ta powoduje widzenie dwuwymiarowe, przez co obraz wydaje się płaski. 

Uważano, że widzenie trójwymiarowe może wykształcić się jedynie u człowieka we wczesnym dzieciństwie. By odkryć trzeci wymiar przez osoby poddane zabiegowi skorygowania zeza, niezbędne są odpowiednie ćwiczenia oczu. 

Naszym światem rządzą cztery podstawowe oddziaływania:

  • elektromagnetyczne, wpływające na ładunki elektryczne,
  • silne oddziaływania jądrowe, to źródło potęgi bomb atomowych,
  • słabe oddziaływania jądrowe, odpowiadają za promieniotwórczość.

Te trzy oddziaływania są podobnej siły. Natomiast grawitacja jest biliony bilionów razy słabsza. Dlaczego grawitacja jest dużo słabsza, niż inne oddziaływania? Jedną z poważnych przyczyn może być istnienie dodatkowych wymiarów. 

O tym, że dodatkowe ukryte wymiary mogą być częścią naszej rzeczywistości myślał już Platon. Jeżeli istnieją kolejne wymiary, muszą być przed nami dobrze ukryte. Być może ich rozmiary są po prostu bardzo małe. 

Naukowcy sądzą, że większość materii we Wszechświecie przesunęła się do czwartego wymiaru i znikła w mrokach. Cząstki ciemnej materii mogą być bezmasowymi fotonami poruszającymi się po okręgu w dodatkowym wymiarze. Wzór Newtona opisujący działanie grawitacji doskonale sprawdza się na dużych odległościach. Jeżeli grawitacja odbiega od tego wzoru na małych odległościach, może stanowić to dowód, na istnienie czwartego wymiaru. 

Trudno jest zobaczyć wyższe wymiary. Wielu naukowców uważa, iż nigdy nie wymyślimy urządzeń, które nam to umożliwią. Być może wykryjemy je dzięki temu, że prowadzą do Wszechświata równoległego, który jest przesunięty w stosunku do naszego o ułamki milimetrów. Uważa się, że nasz Wszechświat od Wszechświata równoległego oddziela właśnie czwarty wymiar. Naukowcy wciąż poszukują dowodów na to, iż wyższe wymiary są sfałdowane lub zwinięte w pętle.

Jak do tej pory sądziliśmy, że żyjemy w trójwymiarowym świecie, jednak wiele wskazuje na to, iż rzeczywistość jest o wiele dziwniejsza, a to, co dostrzegamy w rzeczywistości jest iluzją.

11:32, davincicode , Astrofizyka
Link

Na naszej planecie w każdej chwili może wydarzyć się koniec świata. 1300 lat temu Majowie opisali swoją wizję: 

Wspięli się na dachy, ale domy zawaliły się pod nimi.

Chcieli wejść na drzewa, ale te zwinęły się w kłębek.

Szukali schronienia w jaskiniach, ale te zamknęły się przed nimi.

Po 5125 latach zegar Majów zatrzymuje się na konkretnej dacie – 21 grudnia 2012 roku. Naukowcy spodziewają się jednej z pięciu najstraszniejszych katastrof: sztormu, uderzenia asteroidu, trzęsienia ziemi, tsunami, wybuchu wulkanu. Przewidując kolejną katastrofę możemy snuć przypuszczenia, jak będzie wyglądał koniec świata.

Majowie mogli przewidzieć wiele współczesnych klęsk żywiołowych: huragan Kathrina, trzęsienia ziemi na Haiti, w Japonii, wybuchy wulkanów na Islandii i Chile. Nasza planeta toczy śmiertelną walkę z siłami przyrody.

Majowie obsesyjnie liczyli czas. 1000 lat po ich wyginięciu, kalendarz księżycowy zgadza się, co do 34 sekund. Koniec świata przewidzieli na 2012 rok. My w przeciwieństwie do nich, nie znamy daty apokalipsy. Być może świat przetrwa jeszcze tysiące lat, jednak znając fakty czyhających kataklizmów, zadajmy sobie pytanie: czy jesteśmy gotowi?

09:54, davincicode , Historia
Link
sobota, 04 lutego 2012

W ciągu ostatnich 200 lat średnia długość życia wzrosła z 40 do prawie 80 lat. Dzięki naukowcom, nieśmiertelność wkrótce może znaleźć się w naszym zasięgu. Istnieje szansa, że dożyjemy czasów, kiedy starzenie i śmierć będzie zaliczać się do reliktów przeszłości. 

Jednym z podstawowych praw fizyki jest II zasada termodynamiki, która mówi, że wszystko musi się rozpaść. Ciało człowieka zbudowane jest z atomów, które podlegają jej prawom. Każdą komórką rządzi entropia. Jest to proces polegający na tym, iż postępujących zmian w naszym organizmie nie jesteśmy w stanie cofnąć, dlatego starzejemy się i umieramy. W prawie tym istnieje jednak luka, która umożliwia powrót do pierwotnego stanu. Cofnięcie entropii jest możliwe poprzez wprowadzenie energii z zewnątrz. Jest to trudne zadanie, bo proces przeciwdziałania musi być ciągły. 

Za starzenie naszych ciał odpowiadają zużywające się mitochondria, zawarte w komórkach. Naukowcom udało się odwrócić ten proces u drożdży piekarskich, przedłużając ich życie z 6 dni do 10 tygodni. Dokonano tego poprzez usunięcie z łańcucha DNA dwóch genów. Po zastosowaniu tego samego procesu w przypadku myszy, zwiększono długość ich życia dwukrotnie. To bardzo obiecujący wynik, gdyż myszy nie różnią się bardzo od ludzi. Ich genom jest w 90% identyczny z ludzkim. 

Istnieją organizmy, które żyją wiecznie, takie jak komórki rakowe. Gdybyśmy nie umierali pod ich wpływem, rozmnażałyby się one w nieskończoność. W celu wyodrębnienia genów odpowiedzialnych za starzenie się, należy porównać je u starszych ludzi z tymi, które zawierają ludzie młodzi. Wydłużenie ludzkiego życia, prowadzić będzie równocześnie do przedłużenia podeszłego wieku. Jednak naukowcy prowadzą badania, mające na celu odkrycie sposobu również na wieczną młodość. 

Do jej uzyskania niezbędny jest sprawny system oczyszczania organizmu z niepotrzebnych struktur DNA, w których zaszły zmiany. Kiedy nasze organizmy będą w stanie pozbyć się „śmieci”, w ciele przestaną zachodzić procesy, co powstrzyma jego starzenie. Badacze poszukują więc bakterii, zdolnych do rozkładania substancji gromadzących się w ludzkim organizmie. Poszukiwania te doprowadziły naukowców na… cmentarz. Przyjrzano się mikroorganizmom odpowiedzialnym za rozkład zwłok. Gdyby je odnaleziono, mikroby te można by umieścić w naszych ciałach, w celu utylizowania substancji, z którymi komórki sobie nie radzą. 

Posiadamy mnóstwo bakterii, których przeprogramowanie, mogłoby doprowadzić do samoleczenia ciężkich chorób. Naukowcy dążą do tego, by programowanie komórek wyglądało tak, jak programowanie komputerów. Powstałe twory zwały by się biorobotami. Na co jednak mogą liczyć ci z nas, którzy nie doczekają się odkryć będących w stanie przedłużyć nasze życie? Jak na razie pozostaje nam spowolnienie procesów starzenia się organizmu, poprzez zmniejszenie temperatury tkanek. Jest za to odpowiedzialna krionika, która umożliwia przetrwanie organów wewnętrznych, bez jakichkolwiek uszkodzeń przez setki lat, poddając je zamrożeniu. 

Podstawowym problemem pojawiającym się przy zamrażaniu organów jest tworzenie się lodu w przestrzeniach międzykomórkowych. Jednak i z tym problemem sobie poradzono, tworząc substancję powstrzymującą ten proces. Technika ta nazywa się wetryfikacją i polega na tworzeniu się szkliwa biologicznego zamiast lodu, co zapobiega uszkodzeniu funkcjonowania tkanek.

Gdyby udało się zapisać zawartość mózgu w postaci cyfrowej, nasze umysły mogłyby żyć dłużej, niż nasze ciała.  Jednak należy zadać sobie pytanie, czy aby na pewno nieśmiertelność jest pożądana? Obecnie kruchość ludzkiego życia sprawia, że bardziej cenimy bliskie nam osoby, gdyż posiadamy świadomość nadejścia chwili, w której ich zabraknie. Dzięki temu takie uczucia, jak miłość i przyjaźń są głębsze. Mitologia mówi, że bogowie zazdrościli nam śmiertelności, która umożliwia przeżycie najpiękniejszych chwil. Na pytanie, czy człowiek powinien ingerować w naturę oraz Boski zamysł, każdy z nas powinien odpowiedzieć sobie sam.

11:49, davincicode , Biochemia
Link
niedziela, 22 stycznia 2012

22:37, davincicode
Link
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 11